województwo kujawsko pomorskie
Szlaki pamieci - strona główna
Start Szlak męczeństwa
II wojna światowa
W lasach Barbarki – dla upamiętnienia mordu na Polakach
W lasach Barbarki – dla upamiętnienia mordu na Polakach

miejsce: Barbarka, Fort VII;

Aresztowani Polacy w Forcie VII w Toruniu w 1939 r

Pobierz artykuł(pdf, 1.5 MB)
W artykule znajdziesz: pełne
opracowanie hasła, ciekawostki,
fotografie, bibliografię.

Jak pisał Tadeusz Chrzanowski: „metody dyskryminacji Polaków na Pomorzu w pierwszych miesiącach okupacji do złudzenia przypominały późniejsze łapanki, tak charakterystyczne dla Warszawy i innych miast Generalnego Gubernatorstwa. W miastach Pomorza takich jak Gdynia, Grudziądz, Bydgoszcz czy Toruń wojsko, policja niemiecka i volksdeutsche z miejscowej organizacji Selbstschutz otaczały dzielnice zamieszkałe przez Polaków […]"

W połowie września 1939 r. Niemcy zainicjowali na całym Pomorzu tworzenie aparatu policyjnego, złożonego z miejscowych zaufanych volksdeutschów. Ta masowa organizacja, szczególnie zbrodnicza w tej części Polski, nazywała się Selbstschutzem i oficjalnie funkcjonowała do końca 1939 r., chociaż później wielu jej aktywistów znalazło stałe zatrudnienie w SS i Wehrmachcie. Kadrę kierowniczą Selbstschutzu stanowili wyszkoleni do zabijania oficerowie SS. W oficjalnej propagandzie niemieckiej organizacja miała pełnić rolę samoobrony Niemców przed rzekomym śmiertelnym zagrożeniem ze strony Polaków.

Podobnie jak w przypadku krwawych wydarzeń z 3 i 4 września w Bydgoszczy, Selbschutz w Toruniu szukał pretekstu do wzięcia odwetu na Polakach. Pretekstem tym okazały się być nadzorowane przez wojsko internowania i ewakuacje ludności niemieckiej, co do której posiadano uzasadnione podejrzenia iż nie zachowa lojalności względem państwa polskiego, z Torunia i Chełmży po wybuchu wojny. Internowania te zostały nazwane przez niemiecką propagandę „marszami śmierci”. Szczególną uwagę Niemcy zwrócili na osobę kpt. rezerwy Jana Drzewieckiego, przedwojennego redaktora „Gazety Pomorskiej” w Toruniu, który dowodził oddziałem eskortującym internowanych Niemców. Akcja ta miała zniechęcić pozostałą ludność niemiecką zamieszkałą w Toruniu do dalszych działań przeciw Polsce – w pierwszych dniach wojny aresztowano i rozstrzelano w Toruniu kilkanaście osób, które przy pomocy luster bądź flag przekazywały sygnały niemieckiemu lotnictwu. W skład konwoju, oprócz żołnierzy i podoficerów rezerwy, wchodziła młodzież męska w wieku 16-10 lat ze szkolnych hufców Przysposobienia Wojskowego. Grupę 540 Niemców przeprowadzono do Aleksandrowa Kujawskiego, a następnie eskortowano w kierunku Włocławka. Internowani próbowali uciec z konwoju, otwierając ogień do eskortujących ich żołnierzy. Późniejsze aresztowania Polaków odpowiedzialnych za internowania Niemców w celu ich osądzenia, były wyłącznie próbą kamuflażu rzeczywistego celu, jakim niewątpliwie było eksterminowanie ludności polskiej zamieszkującej tereny podbitych przez Niemców.

Pierwszych egzekucji na ludności Torunia i jego okolic dokonano jeszcze przed formalnym rozpoczęciem działalności Selbschutz, między innymi w Czarnowie oraz Rubinkowie. Zbrodni dokonywały zarówno oddziały Wehrmachtu, jak również niemieccy żandarmi, przy bardzo wydatnej pomocy miejscowych Volksdeutschów, późniejszych członków zbrodniczej „Samoobrony”. Do ich zadań, wyznaczonych przez dowódców Einstatzgruppen, policji oraz Gestapo, należało patrolowanie terenu i zgłaszanie placówkom policji o powrotach do miejsc zamieszkania uciekinierów cywilnych oraz wojskowych, jak również przedstawicieli lokalnych władz. Na nich także spoczywał obowiązek ich aresztowania.

Galeria zdjęć

Aresztowani Polacy w Forc...
Ekshumacja zwłok pomordow...
Członkowie Selbstschutzu ...
Egzekucja w Barbarce

Drukuj Email